autor: scharner » 21 sie 2014, 03:12
Witam! Nazywam się Przemek i mam 19 lat. W tym zdałem maturę, uczęszczając do liceum i dostałem się na informatykę na Politechnikę Krakowską. Czekam teraz na studia, ale niedawno wpadł mi do głowy pewien pomysł. Wiem, że liceum(profil mat-fiz-inf) nie daje mi praktycznie żadnych podstaw praktycznych do wykonywania zawodu, ale mimo wszystko chciałbym spróbować zarabiać. Pozostał mi jeszcze ponad miesiąc wakacji, a przyznam, że jak chcę, potrafię być bardzo ambitny, więc chciałbym nauczyć się jakiejś konkretnej rzeczy, dzięki której dostałbym się do jakiejkolwiek firmy. Nawet za 100zł/mies. Do tej pory umiem, "trochę" programować w C++, "trochę" robić strony w Jummle,a i Word Pressie, "trochę" zajmowałem się grafiką wektorową i bitową, "trochę" znam się na bazach danych i ogólnie tak "trochę" znam się na informatyce. Zdaję sobie sprawę, że to "trochę" to jednak trochę za mało, aby pracować w branży. Właśnie dlatego chciałem, abyście mi zasugerowali jakąś branżę, w której mógłbym zarabiać bez żadnego certyfikatu, ale z umiejętnościami, które nabędę w najbliższym czasie. Mógłbym też zrobić jakiś miesięczny kurs, ale jak już powiedziałem, potrafię być cholernie ambitny i spędzanie kilku godzin pracując przed komputerem nie będzie mi straszne, więc ten pozostały czas wakacji zamierzam głównie na naukę. W sumie to najbardziej interesuje mnie programowanie, ale na razie nie umiem jeszcze na tyle dobrze. Słyszałem, że programiści Java zarabiają kokosy, ale pewnie do tego trzeba mieć papierek. Czy jeśli nauczyłbym się bardzo dobrze programować w C++ i zrobił certyfikat z Java, mógłbym liczyć na jakąś pracę na półetat, mając wykształcenie średnie? A może jest jakaś branża, w której brakuje takich żółtodziobów jak ja? Proszę o odpowiedź! Z góry dziękuję:)
Witam! Nazywam się Przemek i mam 19 lat. W tym zdałem maturę, uczęszczając do liceum i dostałem się na informatykę na Politechnikę Krakowską. Czekam teraz na studia, ale niedawno wpadł mi do głowy pewien pomysł. Wiem, że liceum(profil mat-fiz-inf) nie daje mi praktycznie żadnych podstaw praktycznych do wykonywania zawodu, ale mimo wszystko chciałbym spróbować zarabiać. Pozostał mi jeszcze ponad miesiąc wakacji, a przyznam, że jak chcę, potrafię być bardzo ambitny, więc chciałbym nauczyć się jakiejś konkretnej rzeczy, dzięki której dostałbym się do jakiejkolwiek firmy. Nawet za 100zł/mies. Do tej pory umiem, "trochę" programować w C++, "trochę" robić strony w Jummle,a i Word Pressie, "trochę" zajmowałem się grafiką wektorową i bitową, "trochę" znam się na bazach danych i ogólnie tak "trochę" znam się na informatyce. Zdaję sobie sprawę, że to "trochę" to jednak trochę za mało, aby pracować w branży. Właśnie dlatego chciałem, abyście mi zasugerowali jakąś branżę, w której mógłbym zarabiać bez żadnego certyfikatu, ale z umiejętnościami, które nabędę w najbliższym czasie. Mógłbym też zrobić jakiś miesięczny kurs, ale jak już powiedziałem, potrafię być cholernie ambitny i spędzanie kilku godzin pracując przed komputerem nie będzie mi straszne, więc ten pozostały czas wakacji zamierzam głównie na naukę. W sumie to najbardziej interesuje mnie programowanie, ale na razie nie umiem jeszcze na tyle dobrze. Słyszałem, że programiści Java zarabiają kokosy, ale pewnie do tego trzeba mieć papierek. [b]Czy jeśli nauczyłbym się bardzo dobrze programować w C++ i zrobił certyfikat z Java, mógłbym liczyć na jakąś pracę na półetat, mając wykształcenie średnie?[/b] A może jest jakaś branża, w której brakuje takich żółtodziobów jak ja? Proszę o odpowiedź! Z góry dziękuję:)